Jak wiadomo każde europejskie państwo rządzi się swoimi przepisami, procedurami i nakłada na obywateli własne podatki. Mając na uwadze fakt, że Polacy często wyjeżdżają do pracy za granicę własnym samochodem, warto wspomnieć o kilku istotnych sprawach dotyczących rejestracji pojazdu na terenie Unii Europejskiej. Powyższy obowiązek przeważnie nie spoczywa na nas, jeśli pobyt na terytorium obcego państwa trwa krócej, niż sześć miesięcy. Nie podlegają mu także polscy studenci, będący słuchaczami instytucji oświatowych. Jednakże nie zamieszkując na terenie danego kraju, jako student i przebywając w nim powyżej wspomnianego wcześniej czasu, posiadany pojazd należy zarejestrować i opłacić obowiązujące w danym kraju podatki. Można zakwalifikować się do zwolnienia z wymaganych opłat, jednak warunek podstawowy, to dopełnienie formalności w ściśle określonych terminach. Wiele europejskich krajów wręcz nagradza w ten sposób obywateli, trzymających się bezwzględnie przepisów prawa i przestrzegających nałożonych na nich obowiązków.
Pobieranie opłaty za wydanie zaświadczenia, to fakt zdaje się niespotykany raczej w cywilizowanych państwach europejskich. W Polsce jednak jest inaczej. Po sprowadzeniu samochodu z zagranicy nie dotyczy nas co prawda obowiązek uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnych, jednakże aby auto zarejestrować i tak musimy mieć do czynienia z często znienawidzoną polską skarbówką. Do rejestracji wozu w Wydziale Komunikacji niezbędne będzie bowiem zaświadczenie Naczelnika Urzędu Skarbowego o zapłacie podatku VAT lub o braku obowiązku zapłaty tegoż podatku. Zwracamy się więc do właściwego organu z pisemnym wnioskiem o poświadczenie określonych faktów i uwaga: ponosimy opłatę skarbową, w myśl obowiązujących przepisów prawa podatkowego. Ku zaskoczeniu wielu z nas opłata ta wcale nie jest kwotą symboliczną, ponieważ aktualnie wynosi 160 polskich złotych. Za to, podobno jest współmierna do wkładu pracy urzędników i w zupełności odzwierciedla koszta, jakie musi ponieść urząd, aby dokładnie zbadać sprawę.
Irlandia jest krajem, który stosuje dosłowny podatek od rejestracji pojazdów(VRT). Dla porównania: Polski taki podatek nie dotyczy, mimo, że również płacimy Urzędom Skarbowym, chcąc zarejestrować auto. Irlandczycy rejestrujący nowe samochody, jak również osoby sprowadzające wozy na terytorium Irlandii zobowiązani są do opłacenia podatku, ale w szczególnych sytuacjach mogą ubiegać się o ulgi lub zwolnienie podatkowe. Przepisy jednak są w tym kraju dość restrykcyjne i obywatelowi po sprowadzeniu wozu na teren Irlandii daje się zaledwie jeden dzień roboczy na zapłatę naliczonego przez urzędników VRT. Dopiero wówczas auto może otrzymać tamtejsze numery rejestracyjne i zostać dopuszczone do ruchu drogowego. Montaż nowych tablic ma odbyć się zaledwie w przeciągu kolejnych trzech dni. Kwotę należnego podatku wylicza się biorąc pod uwagę wielkość silnika. Jazda pojazdem niezarejestrowanym po terytorium Irlandii jest traktowana jako poważne wykroczenie i surowo karana przez tamtejsze władze porządkowe.
