Faktem jest, że niezwykle rzadko, ale może się zdarzyć, że uda nam się zarejestrować samochód w Wydziale Komunikacji bez potwierdzenia wpłaty podatku od czynności cywilnoprawnych. Wynikać to może przede wszystkim z niedokładnego zbadania dokumentacji przez urzędnika, który nas obsługuje. Nie oznacza to jednak wcale, iż należnego państwu podatku nie powinniśmy zapłacić lub, że zostaliśmy z niego zwolnieni. Urząd Skarbowy ma aż pięć lat na to, aby upomnieć się o zaległe zobowiązania. Co więcej, za uporczywe uchylanie się od ciążącego na nas obowiązku grożą dotkliwe kary finansowe, a nawet kara pozbawienia wolności. Jak zatem wybrnąć z sytuacji, w której umknęło nam uiszczenie należnej kwoty i nikt się o nią dotychczas nie upomniał? Najlepiej samodzielnie zwrócić się do Naczelnika Urzędu Skarbowego, donosząc mu, że takiego procederu się dopuściliśmy. Wówczas liczyć się trzeba również z naliczeniem odsetek, które aktualnie wynoszą 11% należnego, niezapłaconego zobowiązania podatkowego. Wtedy prawdopodobnie unikniemy kary.
Niektórzy z nas mają takie możliwości finansowe, że pozwalają sobie na obdarowanie innych kosztownym prezentem, jakim jest samochód. Do wymienionej powyżej sytuacji dochodzi najczęściej, kiedy usamodzielniają się nasze dzieci. Wówczas właśnie, często pragniemy przekazać im auto, którego dotychczas byliśmy właścicielami. Przepisy prawa w naszym kraju regulują dokładnie i precyzyjnie czynność, jaką jest darowizna. Niestety, określają ją jako czynność cywilnoprawną, czyli podlegającą opodatkowaniu zgodnie z Ordynacją Podatkową. Obowiązek uiszczenia podatku spoczywa na obdarowanym, podobnie jak na kupującym pojazd. Bezzmienne pozostają również w takim przypadku czas i wysokość kosztów, jakie należy ponieść we właściwym Urzędzie Skarbowym. Osoba obdarowana ma na to czternaście dni, liczonych od momentu złożenia podpisu na umowie darowizny. Wysokość podatku określa się dalej na dwa procent, szacowanej wartości rynkowej pojazdu, który otrzymaliśmy w prezencie, np. od hojnego rodzica, czy wujka.
